Witam,
zbieram sie dzis do zlozenia pisemnych wyrazow niezadowolenia a propo jakosci oferowanych uslug 2 doktorow z mojej przychodni, poza tymi panami spotkalam kilka pozytywnych przykladow(osobiście jeszcze 2 innych lekarzy na sobie przetestowalam) w tym miejscu dlatego nie chce zmieniac praktyki, zreszta w poprzednim przypadku gdy po cichu zmienilam lekarza to mozna powiedziec ze trafilam z deszczu pod rynne
dostalam jak na razie ulotke gdzie powinnam napisac/zadzwonic ale zastanawiam sie czy oprocz complaints managera nie pomogloby skontaktowanie sie ze stowarzyszeniem pacjentow http://www.patients-association.org.uk/ i citizens advice bureau
czy ktos mial doswiadczenie w tej materii?
oprocz kompletnego braku empatii, panowie ci twierdza iz wszystko co mi w moim stanie zdrowia przeszkadza jest normalne dla ludzi/kobiet
moja trenerka fitness tak nie uwaza, nawet napisala list do mojego lekarza w ktrym zadala jakis dzialan bo bala sie ze cos moze mi sie stac podczas treningu, mimo iz ja uspokajalam ze wszystko ze mna w porzadku bo w koncu caly czas to slyszalam od moich GP, troche sie uspokoila po tym jak wrocilam z listem od lekarza ktory zabezpiecza ja przed roszczeniami w razie wypadku, ale nadal nie podobaja jej sie pewne moje objawy i mi takze
ale dzieki jej opinii i moich bliskich ktorzy bardziej sie przejmuja odemnie mam pewnosc ze przynajmniej jedna przypadlosc odpada - hipochondria
nie moge jezdzic za kazdym razem do PL bo tutaj zyje tu jest moj "dom", chce by tutaj potraktowano mnie powaznie zwlaszcza, ze mimo iz mozna z tym spokojnie zyc ale jesli sie nie leczy to moj przypadek moze sie zle skonczyc