przez Zuza » 4 wrz 2008, o 18:18
Troche mnie zdenerwowaliscie tymi postami, bo czulam sie jak owca rzucona na pozarcie wilkom. Kazdy ma prawo do wyrazania swoich uczuc. Gdyby ktos pare miesiecy temu powiedzial to co wy to zgodzilabym sie w 100%. Ale w koncu przestalam siebie oklamywac, ze jestem tu szczesliwa i ze mam szanse robic to co chce (zawodowo). Poza tym dobija mnie zaklamanie tych ludzi i brak przyjazni. Trudno jest tu znalazc osoby, z ktorymi mozna by sie zaprzyjaznic. Kazdy jest skupiony na sobie i mysli tylko o korzysciach a nie o innym czlowieku, tak bezinteresownie. Smutne...