Po agencjach nieruchomości i pośrednikach pracy coraz więcej kancelarii adwokackich w Anglii zatrudnia prawników z Polski. Emigranci znad Wisły trafiają tam z pytaniami, jak rozkręcić własny biznes, co zrobić, gdy uległo się wypadkowi, a nawet, jak zmienić nazwisko.
Znaczenie magicznego no win, no fee, czyli w wolnym tłumaczeniu "nie wygramy – nie bierzemy pieniędzy", zna coraz więcej Polaków mieszkających na Wyspach. Emigranci znad Wisły coraz chętniej pukają do drzwi kancelarii adwokackich w całej Wielkiej Brytanii. Wciąż najpopularniejsze są sprawy związane z wypadkami w pracy i na drodze, ale na czoło problemów, z jakimi borykają się Polacy, wysuwają się powoli te z pogranicza prawa gospodarczo-biznesowego. Angielskie kancelarie zauważyły, że zakres spraw, z którymi przychodzą Polacy, stale się rozszerza. Stąd wśród zatrudnionych tam prawników jest coraz więcej specjalistów ze swojsko brzmiącymi nazwiskami.