"Metro" przestrzega przed kupowaniem za granicą sprzętu, który będzie używany w Polsce. Serwisy gwarancyjne w Polsce nie chcą przyjmować do naprawy sprzętu kupionego za granicą. Takiego problemu nie mają np. Brytyjczycy
Maciej kilka miesięcy porównywał ceny i modele telewizorów, Odpowiedni model Toshiby - tańszy o kilkadziesiąt procent niż w Polsce - znalazł w Niemczech. Zrezygnował z okazji, kiedy okazało się, że w razie awarii polski serwis Toshiby mu nie pomoże - sprzęt będzie musiał odsyłać tam, gdzie go kupił. Ale ten sam sklep udziela gwarancji np. klientom w Wielkiej Brytanii.
Podobnych sytuacji jest więcej. Krzysztof skusił się na odtwarzacz MP3 marki Philips w sklepie Saturn w węgierskim Budapeszcie. Do sprzętu dołączona była karta informacyjna z kontaktem do firmy w Polsce. Ale ekspedientka uprzedziła, że z gwarancją w kraju mogą być problemy. I rzeczywiście. Pracownicy autoryzowanych serwisów w Warszawie sami nie byli pewni - przyjąć sprzęt czy nie. Widząc gwarancję tylko w trzech językach: czeskim, słowackim i węgierskim, odsyłali do serwisu w tych krajach.
Dlaczego tak się dzieje? Zgodnie z prawem tylko producent decyduje, jaką i w jakim kraju daje gwarancję na ten sam sprzęt. Niestety. Żadna z firm, które poprosiliśmy o wyjaśnienia, nie odpowiedziała na nasze pytania.
- To już sprawa koncernu, w jaki sposób traktuje klientów. Ma do tego prawo - przyznaje Elżbieta Seredyńska z Europejskiego Centrum Konsumenckiego. - Należy jednak pamiętać, że nawet jeśli produkt nie ma polskiej gwarancji, to istnieje jeszcze odpowiedzialność sprzedawcy - przypomina.
Na czym ona polega? - Od 2003 roku polskie przepisy dostosowano do unijnych i uchwalono ustawę o szczególnych warunkach umowy konsumenckiej - wyjaśnia Aleksandra Frączek z Federacji Konsumentów. - Na jej podstawie możemy zwrócić towar sprzedawcy, jeśli stwierdzimy jego niezgodność z umową, czyli np. nie działa, nie ma instrukcji obsługi, ma inne wady, które nie powstały na skutek uszkodzeń mechanicznych czy niewłaściwego użytkowania - dodaje. Jak postępować w takim przypadku? - Po pierwsze, skontaktować się ze sklepem i zapytać, w jaki sposób odesłać sprzęt. Po drugie, napisać reklamację w języku kraju, w którym go kupiliśmy, opisać wadę i wysłać towar. Jeśli w ciągu 14 dni sprzedawca nie ustosunkuje się do naszej reklamacji, uznaje się, że została przyjęta. Możemy wówczas domagać się naprawy lub wymiany sprzętu na nowy albo zwrotu pieniędzy.