Polak, który dopiero co wrócił do Irlandii po przerwie świątecznej, usiłował popełnić samobójstwo na lotnisku w Dublinie. Podciął sobie żyły, ale na szczęście został uratowany - informuje portal Londynek.net.
W piątkowy wieczór, 2 stycznia, zakrwawionego 34-latka spostrzegł niedaleko lotniskowego Starbucksa przypadkowy mężczyzna. Niedoszły samobójca ocalał dzięki szybkiej akcji lotniskowych służb ratowniczych, w której brało udział aż 16 osób - donosi Londynek.net.
Polaka zabrano do szpitala Beaumont, gdzie go opatrzono. Lekarze twierdza, że jego stan jest stabilny.
Jak przypomina Londynek.net, wypadek zdarzył się prawie w rok po podobnym tragicznym zdarzeniu na dublińskim lotnisku. W styczniu zeszłego roku pewien Łotysz trafił w ciężkim stanie do szpitala po tym, jak zeskoczył z zewnętrznej górnej kondygnacji lotniska.
Mężczyzna spadając z wysokości ponad 9 metrów rozbił szklany dach chroniący postój taksówek i zatrzymał się dopiero na dwóch stojących pod nim kobietach. Nie doznały one żadnych poważniejszych obrażeń. W wyniku upadku Łotysz jest sparaliżowany od szyi w dół.