Sieć domów towarowych Marks & Spencer - nieodłączny element najważniejszych ulic handlowych brytyjskich miast - zamyka sklepy i zwalnia ludzi. Z powodu najgorszych od 10 lat wyników sieć już wkrótce zwolni w sumie 1230 pracowników.
Marks & Spencer, którego obroty uważane są za barometr kondycji handlu detalicznego, zatrudnia w różnych krajach świata około 75 tys. pracowników. Wraz z modyfikacją zakładowego systemu emerytalnego zwolnienia mają przynieść oszczędności w wysokości 200 mln funtów.
780 osób zostanie zwolnionych na skutek zamknięcia 27 sklepów, zaś 450 dalszych to pracownicy biurowi. 25 spośród zamkniętych sklepów sprzedaje żywność, a dwa pozostałe również odzież.
W ciągu 13 tygodni, do 27 grudnia ubiegłego roku, mimo przedświątecznych obniżek, sprzedaż w sklepach w Wielkiej Brytanii kalkulowana z pominięciem wkładu nowootwartych placówek spadła średnio o 7,1 proc., zaś całej grupy o 1,2 proc. Jest to największy spadek sprzedaży od III kwartału 1999 r.