Droga krzyżowa Lecha

Dyskusje na temat sportu

Droga krzyżowa Lecha

Postprzez Ireneusz29 » 23 sty 2009, o 00:41

Sławomir Peszko chciał zmienić zawód, Robert Lewandowski bladł jak ściana, a Piotr Reiss myślami uciekał na stok narciarski - to skutki uboczne morderczych przygotowań do rundy wiosennej (a zwłaszcza dwumeczu z Udinese), jakie trener Franz Smuda funduje Lechowi w Szklarskiej Porębie.

Środowe popołudnie - siódme poty w siłowni, czwartkowy ranek - droga przez mękę na górskich trasach biegowych, czwartkowe popołudnie - złożona z 12 stacji droga krzyżowa w sali gimnastycznej w Piechowicach - to ostanie godziny z życia piłkarzy "Kolejorza". - Ten tydzień zdecyduje o tym, jak będziemy wyglądali w całej rundzie wiosennej - podkreślał w rozmowie z nami Franz Smuda, mistrz tych wszystkich ceremonii.

Smuda wyraźnie ewoluował. Gdy prowadził podobne przygotowania do rundy wiosennej 10 lat temu z Wisłą Kraków, piłki siedziały bezpiecznie zamknięte na cztery spusty. Teraz obciążenia treningowe są również ostre, ale zawodnicy cały czas mają kontakt z futbolówką. I mało tego, muszą ją krótko prowadzić przy nodze! - Kurz on ball gehalten und schnell! Ja wohl! - napędzał "Franz" Semira Stilicia do żwawego biegania od słupka do słupka z "przyklejoną" piłką do nogi. Działało!

Franz ma wszystko pod kontrolą, jakby miał oczy dokoła głowy. Gdy podzielił ekipę na 12 par i brakowało chętnych do stacji polegającej na przerzucaniu piłki lekarskiej w pozycji siedząc z uniesionymi nogami do góry (bagatela), Smuda natychmiast zdiagnozował problem: Stilić z Dmitrijem Injaciem schowali się za plecami Manuela Arboledy, by na innym materacu wykonywać lżejsze ćwiczenia. - Semir! Dawajcie tu! - zakomenderował Franz ku uciesze "Maniegou", który pocieszająco poklepał po plecach Bośniaka.

Zresztą nikomu się nie upiekło. Do zmiany między stacjami dochodziło co minutę - dwie. Oprócz atrakcji z lekarską, było skakanie na skakance, robienie brzuszków połączone z główkowaniem, przeskakiwanie nad partnerem i błyskawiczny powrót między jego nogami, jumping, przysiad i wyskok do piłki (Smuda ręką pokazywał pułap i rzadko kto dosięgnął), a jednym z najtrudniejszych zadań był taniec "krzesany" a'la Smuda. Polegał on na tym, że dwóch piłkarzy w przykucnięciu trzymało się za ręce i tak podrygiwali, wymachując nogami to na lewą, to na prawą.

Gdy doszło do pierwszej przerwy celem uzupełnienia płynów w organizmie, Sławek Peszko podszedł do naszego felietonisty, a także komentatora Polsatu Sport - Romana Kołtonia i zapytał: "Nie potrzebujecie dziennikarzy? Może bym się przydał".

Trzeba przyznać, że Sławek się nie oszczędzał, pot lał się z niego ciurkami, był czerwony, jakby wyszedł z sauny. Jego partner z ćwiczeń - Lewandowski momentami wyglądał jak zdjęty z krzyża. Bladł, łapał się za biodra. Ale nic dziwnego - w drugoligowych, czy trzecioligowych klubach tak ostro się nie trenuje.

Grzegorz Wojtkowiak, który w grudniu przeszedł zabieg usunięcia uszkodzonej części łąkotki, wytrzymał drogę krzyżową, ale dmuchając na zimne, w drodze do hotelu do kolana przyłożył lód.

- Panowie, pijemy i na basen! To najlepsza forma relaksu - zakończył morderczą sesję Smuda.

Największe męczarnie "Kolejorz" w Karkonoszach będzie przechodził do soboty. W niedzielę zagra sparing z czeskim Jabloncem, a później obciążenia treningowe nie będą już takie spore. - Wiemy, że na 19 lutego, gdy gramy pierwszy mecz z Udinese musimy być w jeszcze lepszej formie, niż jesienią - wysoko stawia poprzeczkę przed sobą i ekipą Franz.
Ireneusz29
 
Posty: 5
Dołączył(a): 22 sty 2009, o 21:01
Lokalizacja: UK

Postprzez pipi » 14 lut 2009, o 11:38

juz tylko 4 dni do Udine :wink:
Avatar użytkownika
pipi
 
Posty: 42
Dołączył(a): 24 cze 2008, o 19:36
Lokalizacja: Liverpool

Postprzez Ola » 3 mar 2009, o 16:05

juz po Udine :cry: , ale i tak bylo dobrze :wink:
Avatar użytkownika
Ola
 
Posty: 122
Dołączył(a): 15 mar 2008, o 16:36
Lokalizacja: Londyn

Postprzez pipi » 3 mar 2009, o 19:16

Ola napisał(a):juz po Udine :cry: , ale i tak bylo dobrze :wink:

szkoda lecha :cry:
Avatar użytkownika
pipi
 
Posty: 42
Dołączył(a): 24 cze 2008, o 19:36
Lokalizacja: Liverpool

Postprzez Peter33 » 7 maja 2009, o 04:59

Nie wyszlo z Udine w pucharze UEFA, ale jest final PP :D
Avatar użytkownika
Peter33
 
Posty: 8
Dołączył(a): 7 gru 2008, o 07:53
Lokalizacja: Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej

Postprzez Ewelina21 » 23 maja 2009, o 15:17

tak,, Lech ma juz puchar Polski, a wlasnie Wiselka przegrywa z Lechia, wiec Lech ma ciagle szanse na majstra......
Avatar użytkownika
Ewelina21
 
Posty: 7
Dołączył(a): 4 mar 2009, o 15:14
Lokalizacja: Anglia

Postprzez Peter33 » 23 maja 2009, o 15:20

bylo by fajnie... bo tylko Lech ma jasny plan co do LM :wink:
Avatar użytkownika
Peter33
 
Posty: 8
Dołączył(a): 7 gru 2008, o 07:53
Lokalizacja: Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej

Postprzez Peter33 » 24 maja 2009, o 08:50

Ewelina21 napisał(a):, wiec Lech ma ciagle szanse na majstra......


szkoda, ale juz nie, Wisla jednak wygrala, a Lech tylko zremisowal z Polonia :cry:
Avatar użytkownika
Peter33
 
Posty: 8
Dołączył(a): 7 gru 2008, o 07:53
Lokalizacja: Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej

Postprzez Dawid32 » 25 maja 2009, o 20:00

.... Peter, ciagle tak, jesli Wisla przegra ze Slaskiem, a Lech wygra ostani mecz z Cracovia, to Majstrem bedzie Kolejorz :idea:
pozdrawiam, ukochany moderator.............
Avatar użytkownika
Dawid32
 
Posty: 110
Dołączył(a): 22 mar 2008, o 12:24
Lokalizacja: Londyn

Postprzez Rozlucki » 6 cze 2009, o 19:52

hahahaha..... i Lech nie ma nawet vice....... tragedia :wink:
Avatar użytkownika
Rozlucki
 
Posty: 50
Dołączył(a): 29 lip 2008, o 06:55

Następna strona

Powrót do Sport

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron