Mąż czy partner jest dla ciebie jedną z ważniejszych osób na świecie. Łączy was wspólny dom, codzienne sprawy, dzieci i czas, który spędziliście razem. Nic więc dziwnego, że jesteście szczęśliwi, czujesz się uskrzydlona. Choć nie zawsze jest różowo, jedno jest pewne - masz towarzysza. We dwójkę łatwiej poradzić sobie z tym, co nas spotyka. Pewnie dlatego tak sobie obmyśliliśmy rodzinę, by dziecko wychowywała para rodziców, a nie jedno. Co nie oznacza, że życie razem jest proste.
Czasem czujesz się w tej relacji skrzywdzona lub nieodceniona. Irytują cię jego nawyki. Uważasz, że cię nie słucha i nie rozumie, czasem myślisz, że już cię nie kocha. Zamiast tonąć we łzach i pretensjach, spróbuj czasem zobaczyć go jego oczami. Zauważyć w nim człowieka, który ma swoje potrzeby, swoje uczucia. Który ma swoją historię i też pewnych rzeczy w życiu nie dostał. Który też się stara, ale nie wszystko mu wychodzi. Który po prostu jest inny niż ty. Doceń to, co od niego dostajesz. Spróbuj czasem podziękować, nawet za drobne rzeczy. Wdzięczność otwiera, uwalnia dużo czułości i daje siłę do dalszego wspólnego życia.
Zatroszcz się o niego. Kiedy robisz sobie herbatę, spytaj, czy też chce się napić. Mężczyźni, choć się do tego nie przyznają, też potrzebują naszej miłości i troski. Ale oferujmy ją z wyczuciem. Inaczej facet poczuje się osaczony, jak w relacji z nadopiekuńczą mamą. Możesz zapytać wprost, czy czegoś nie potrzebuje. O tym, co ci nie odpowiada, mów na bieżąco. Inaczej żale rosną, a gdy przyjdzie naprawdę trudna sytuacja, nie poradzicie sobie z nią. A kiedy widzisz, że jest zły, nie bierz tego do siebie. Może coś nie udało się w pracy? Gdy zaczniecie się kłócić, spróbuj czasem nie walczyć o to, kto ma rację. Pomyśl sobie: tym razem moje nie musi być na wierzchu.