Biskup Crispian Hollis z Portsmouth zabronił Polakom organizować msze w języku polskim. Powód? Polskojęzyczne nabożeństwa powstrzymują przed integracją z lokalną społecznością - donosi serwis londynek.net.
Msze w języku polskim były organizowane w kościele St Swithun's w Southsea, Portsmouth od czerwca, kiedy to do grona kapłanów dołączył polski ksiądz - podaje "The Catholic Herald".
Biskup zdecydował jednak, że msza po polsku będzie odbywała się tylko raz w miesiącu. Jego zdaniem msze w języku polskim mają negatywny wpływ na proces integracji Polaków. Biskup podkreślił, że jest to również pogląd lokalnych księży, jak i części Polaków, którzy doceniają, że dane jest im obcować z polską kulturą, jednak sami chcą stać się częścią lokalnej społeczności.
Jak pisze londynek.net, Polacy są zszokowani decyzją biskupa, tym bardziej, że na parafii pracuje polski ksiądz. Dodają, że integracja jest procesem, który następuje latami i nie może być nikomu narzucana, w szczególności w przypadku Polaków, gdzie wiara jest mocno związana z tradycjami narodowymi.
Do parafii należy ok. 50 Polaków. Wystosowali oni do biskupa listy w języku polskim apelując o przywrócenie mszy. Biskup na list po polsku odpisał, że nie rozumie i prosi o ponowne napisanie w języku angielskim - czytamy na stronie londynek.net.
Rzecznik diecezji w Portsmouth powiedział, że decyzja o ograniczeniu liczby mszy w języku polskim zapadła po konsultacjach z księżmi i parafianami.