Minister środowiska w lokalnym rządzie Irlandii Północnej, stwierdził, że rodzime firmy powinny zatrudniać w czasie kryzysu Irlandczyków, a nie imigrantów. Opinia ta wywołała konsternację i protesty między innymi ze strony polskiej społeczności - donosi serwis goniec.com.
Sammy Wilson stwierdził też, że zupełnie naturalne jest preferowanie „ludzi, którzy mają tu swoje korzenie”.
Eva Grossman, cytowana przez BBC News redaktor polskiego magazynu w Irlandii Północnej, radzi politykom, by skupili się na przezwyciężaniu gospodarczych trudności, a nie podsycali nastroje grożące dyskryminacją imigrantów.
- Jakakolwiek dyskryminacja nie jest żadnym rozwiązaniem, zwłaszcza w tak trudnych dla wszystkich czasach – dodała Grossman.
Podobnego zdania jest Bob Collins z Komisji ds. Równości. - Nie można preferować kogoś na podstawie jego przynależności narodowej. Prawo jest w tej sprawie wyjątkowo jasne – powiedział.
Działacze organizacji pozarządowych wskazują też, że słowa Wilsona mogą doprowadzić do eskalacji rasistowskich ataków w regionie.