Rodzice 13-miesięcznej Oli z Lublina muszą zwrócić becikowe, bo ojciec dziecka pracuje w Wielkiej Brytanii. To jedna z tysięcy rodzin w Polsce, którym z podobnego powodu grozi utrata świadczeń - pisze goniec.com.
Córka Moniki i Wojciecha Stolatów urodziła się z wadą serca. Osiem dni po narodzinach musiała zostać poddana zabiegowi, który uratował jej życie. Leczenie dziecka było drogie, dlatego mama Oli, pierwsze kroki po wyjściu ze szpitala skierowała do Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie. MOPR wypłacił należne tysiąc złotych becikowego, ale rodzina postanowiła ubiegać się jeszcze o rentę, czyli tzw. zasiłek pielęgnacyjny.
Aby go otrzymać, Stolotowie musieli donieść zaświadczenie z zakładu pracy. Gdy wyszło na jaw, że ojciec Oli pracuje jako kierowca w Wielkiej Brytanii dziecko straciło prawo do renty, a MOPR poprosił o zwrot becikowego. "Ojciec powinien ubiegać się o wsparcie w Anglii" – usłyszała rodzina.
Jak podaje goniec.com, do Regionalnych Ośrodków Polityki Społecznej wpływa coraz więcej odwołań od podobnych, jak ta, decyzji. We wszystkich sprawach, dotyczących wypłaty świadczeń, gdy jedno z rodziców pracuje za granicą, bierze udział kilkanaście tysięcy polskich rodzin.
Wszystkiemu winne są przepisy o koordynacji systemów ubezpieczeń społecznych obowiązujących w Unii. - Są pozytywy i negatywy naszego członkostwa w UE i nie możemy na to nic poradzić - twierdzi Paweł Sadowski z Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Lublinie. - Główny problem tkwi w tym, iż polskie prawodawstwo nie nadąża za zmieniającą się rzeczywistością prawną po wejściu do UE - dodaje.
- Pracujemy nad tym, żeby na przyznanie becikowego nie miało wpływu wykonywanie przez współmałżonka pracy za granicą. Chcemy, by becikowe było przyznawane jedynie na podstawie polskiego ustawodawstwa – poinformowali urzędnicy Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. Prace nad wyłączeniem becikowego z zakresu przepisów o koordynacji mają zakończyć się jeszcze w tym roku.